Julia

Jestem Julia.
Mam 18 lat i w tym roku piszę maturę.
Wszyscy pytają mnie, co chcę robić później.
Studia? Praca? Jaki kierunek? Gdzie widzę siebie za pięć lat?
Ja zaczynam od trochę innego pytania:
Co chcę kiedyś stworzyć?
Interesuje mnie ekonomia, biznes i nowe technologie. Fascynuje mnie moment, w którym zwykły pomysł zaczyna zmieniać się w produkt, z którego później korzystają tysiące ludzi.
Chcę rozumieć, dlaczego jedne pomysły zmieniają świat, a inne znikają, zanim ktokolwiek zdąży je zauważyć.
I pewnego dnia chcę tworzyć własne.


Lubię patrzeć kilka kroków do przodu
Kiedy podejmuję decyzję, naturalnie zaczynam zastanawiać się:
„Co wydarzy się później?”
Jeśli wybiorę X — dokąd mnie to zaprowadzi?
Jeśli wybiorę Y — jak będzie wyglądała moja sytuacja za rok?
A za pięć lat?
Dlatego zaczęłam patrzeć na swoją przyszłość jak na linię czasu.
DZISIAJ → MATURA → STUDIA → KOMPETENCJE → PIERWSZE PROJEKTY → WŁASNE PRODUKTY
Nie wiem jeszcze dokładnie, co będę tworzyć.
I dobrze.
Mam dopiero 18 lat.
Chcę zostawić sobie przestrzeń na odkrywanie.
Ale planowanie przyszłości to jedno. Działanie — drugie.
Mam cele.
Mam pomysły.
Potrafię zrobić plan.
A mimo to czasami siadam przed czymś, co powinnam zrobić, i pojawia się znajomy głos:
„Nie chce mi się.”


Kiedyś uznałabym po prostu, że brakuje mi motywacji.
Teraz zaczęłam być bardziej ciekawa.
Kto właściwie to mówi?
Czy jestem zmęczona?
Czy zadanie mnie nudzi?
Czy jakaś część mnie boi się, że sobie nie poradzę?
A może cel jest mój tylko na papierze, ale tak naprawdę wcale go nie czuję?
To właśnie wtedy zaczęłam odkrywać, że planowanie przyszłości wymaga czegoś więcej niż dobrego kalendarza.
Trzeba jeszcze nauczyć się siebie.
Buduję własny zespół Managerów
Z czasem zaczęłam zauważać różne sposoby, w jakie potrafię myśleć.
Pojawiła się Finansistka.
Patrzy na zasoby, koszty, ryzyko i możliwości.
Matematyczka szuka struktur i zależności.
Probabilistka pyta, jakie scenariusze są możliwe.
Statystyczka analizuje dane.
Manager Projektu bierze pomysł i zamienia go w kolejne etapy działania.
A Manager Umysłu Kolektywnego zaczyna obserwować ludzi.
Bo jeżeli kiedyś naprawdę chcę tworzyć nowe produkty, będę potrzebowała czegoś więcej niż własnego pomysłu.
Będę potrzebowała zespołu.


Chcę nauczyć się zamieniać pomysły w rzeczywistość
Wyobrażam sobie produkt, którego jeszcze nie ma.
Najpierw jest tylko myśl.
Potem pojawiają się pytania:
Dla kogo go tworzę?
Jaki problem rozwiązuje?
Czy ktoś naprawdę go potrzebuje?
Jak go zbudować?
I jak sprawić, żeby pomysł stał się czymś realnym?
To właśnie ten proces fascynuje mnie najbardziej:
POMYSŁ → MODEL → PROJEKT → ZESPÓŁ → PRODUKT → CZŁOWIEK
Ekonomia pomaga mi rozumieć decyzje.
Matematyka — modele.
Technologia — możliwości.
Biznes — drogę od pomysłu do rynku.
A ludzie?
Ludzie mogą zobaczyć rzeczy, których ja sama nigdy bym nie zauważyła.
Mam 18 lat. Nie potrzebuję jeszcze znać całej odpowiedzi.
Wiem, w którą stronę chcę iść.
Chcę studiować.
Chcę poznawać ekonomię i nowe technologie.
Chcę spotykać ludzi, którzy potrafią robić rzeczy, których ja jeszcze nie potrafię.
Chcę eksperymentować.
Popełniać błędy.
Wyciągać wnioski.
I z czasem nauczyć się tworzyć produkty, które mają dla ludzi realną wartość.
Jestem Julia.
Jeżeli też jesteś przed maturą i wszyscy pytają Cię:
„Kim chcesz zostać?”
spróbuj przez chwilę zadać sobie inne pytanie:
„Co chciałbym kiedyś stworzyć?”
Być może właśnie od tej odpowiedzi zacznie się Twoja własna historia.
